Niektóre dzieci potrafią bez trudu opowiedzieć o tym, co je ucieszyło albo zmartwiło, inne na to samo pytanie odpowiadają tylko milczeniem albo jednym słowem. Ta różnica bywa frustrująca zarówno dla rodziców, jak i dla nauczycieli, którzy chcieliby lepiej rozumieć, co dzieje się w głowie dziecka, ale nie zawsze wiedzą, jak o to zapytać. Odpowiedzią na ten problem stała się między innymi góra uczuć gra, w której rozmowa o emocjach zostaje ukryta w prostym mechanizmie planszowym, a nie w bezpośrednim przesłuchaniu. Ten tekst przedstawia, na jakim problemie opiera się cała koncepcja gry, kto może z niej korzystać oraz jak wygląda jej praktyczne zastosowanie w różnych sytuacjach.
Jaki problem rozwiązuje ta gra?
Wielu dorosłych zakłada, że dziecko, zapytane wprost o swoje samopoczucie, potrafi od razu udzielić precyzyjnej odpowiedzi, jednak w praktyce rozwój słownictwa emocjonalnego trwa latami i nie każde dziecko ma już gotowe słowa na to, co przeżywa. Podobny problem dotyczy zresztą dorosłych, którzy w wielu domach nie mają zwyczaju mówienia o swoich uczuciach na głos. Gra została zaprojektowana tak, by odpowiedź pojawiała się przy okazji zabawy, a nie pod presją bezpośredniego pytania, co znacznie obniża opór przed szczerością. Dzięki temu rozmowa, która w zwykłych warunkach kończyłaby się po jednym zdaniu, w trakcie rozgrywki potrafi rozwinąć się w dłuższą, bardziej otwartą wypowiedź.
Kto stoi za powstaniem tej gry?
Zestaw wydało wydawnictwo Heim, specjalizujące się w produktach terapeutyczno-edukacyjnych kierowanych do specjalistów pracujących z dziećmi i młodzieżą. Ilustracje w grze przygotowała Joanna Depa, a sama koncepcja czerpie z metod stosowanych od lat w pracy psychologicznej, opartych na zdaniach niedokończonych i zadaniach angażujących wyobraźnię. Góra uczuć gra doczekała się także drugiego wydania, co sugeruje, że pierwotna wersja spotkała się z zainteresowaniem wśród terapeutów, pedagogów i rodziców. Warto jednak pamiętać, że narzędzie to nie zastępuje profesjonalnej terapii, lecz stanowi jej uzupełnienie albo formę wstępu do dalszej rozmowy.
Jak wygląda praktyczne zastosowanie w codziennej pracy?
Osoby pracujące z dziećmi na co dzień, takie jak nauczyciele czy pedagodzy szkolni, sięgają po tę grę w bardzo różnych okolicznościach. Poniżej znajduje się kilka przykładowych sytuacji, w których taka forma rozmowy sprawdza się częściej niż rozmowa prowadzona wprost:
- integracja nowej klasy na początku roku szkolnego, gdy dzieci jeszcze się nie znają;
- rozmowa po trudnym wydarzeniu w grupie, na przykład konflikcie rówieśniczym;
- pierwsze spotkanie z nowym uczniem w gabinecie pedagoga;
- praca indywidualna z dzieckiem, które ma trudność z nazywaniem emocji.
W każdej z tych sytuacji plansza pełni funkcję pośrednika, dzięki któremu rozmowa nabiera struktury, a prowadzący nie musi improwizować pytań na bieżąco.
Jak góra uczuć gra różni się od zwykłej rozmowy terapeutycznej?
Rozmowa prowadzona bez żadnego narzędzia zależy w dużej mierze od chwilowej gotowości uczestnika do mówienia, a to bywa nieprzewidywalne, zwłaszcza w pracy z dziećmi. Gra planszowa wprowadza w to element przewidywalności, ponieważ każda runda ma swoją strukturę, a kolejność wypowiedzi wyznacza rzut kostką, a nie decyzja prowadzącego. Poniższa tabela pokazuje najważniejsze różnice między tymi dwoma podejściami.
| Forma pracy | Charakterystyka |
|---|---|
| Rozmowa bez narzędzia | zależna od chwilowej gotowości uczestnika, brak stałej struktury |
| Rozgrywka z planszą i kartami | ustalona kolejność, element losowości, mniejsze poczucie presji |
Jakie umiejętności rozwija udział w takiej grze?
Regularny udział w tego typu rozgrywkach wpływa nie tylko na samą rozmowę o emocjach, ale też na kilka powiązanych umiejętności. Dzieci uczą się przy tym nazywania własnych stanów emocjonalnych, co w dalszej perspektywie ułatwia im komunikowanie swoich potrzeb w innych sytuacjach, nie tylko podczas gry. Rozwija się także umiejętność słuchania innych, ponieważ zasady wymagają czekania na swoją kolej i niewchodzenia w słowo osobie, która akurat odpowiada. Dodatkowo krótkie zadania z kart „Wyzwania” ćwiczą wyobraźnię oraz umiejętność współpracy w grupie, co bywa przydatne również poza kontekstem emocjonalnym.
Na co warto zwrócić uwagę, zanim gra trafi do pracy z grupą?
Przed wykorzystaniem gry w pracy z większą grupą dobrze jest przejść przez kilka prostych kroków, które pomagają uniknąć nieprzewidzianych sytuacji podczas rozgrywki:
- Przejrzenie wszystkich kart pod kątem tego, czy pasują do wieku i sytuacji grupy.
- Ustalenie zasady dobrowolności udziału w każdej rundzie.
- Przygotowanie planu na wypadek, gdyby któreś pytanie wywołało silniejszą reakcję emocjonalną.
- Wybór spokojnego miejsca, w którym nikt nie będzie rozpraszany przez osoby z zewnątrz.
Takie przygotowanie pozwala prowadzącemu czuć się pewniej, a uczestnikom daje poczucie, że rozgrywka odbywa się w bezpiecznych warunkach.
Gra oparta na kartach i planszy nie rozwiąże za nikogo trudności w mówieniu o emocjach, ale daje konkretny punkt zaczepienia, od którego można zacząć budować taką umiejętność krok po kroku. Warto traktować ją jako jedno z wielu narzędzi wspierających rozmowę, obok zwykłej codziennej uważności na to, co mówią i czego nie mówią dzieci wokół nas. Czasem to właśnie prosta karta z niedokończonym zdaniem otwiera rozmowę, na którą wcześniej brakowało odpowiednich słów.